Ruch Narodowy

„Nie jesteśmy żadną „bandą”, jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. Niejeden z Waszych ojców i braci jest z nami” – Mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”.
1 marca 1951 r. w piwnicy mokotowskiej umierali z rąk czerwonej zarazy wyśmienici polscy oficerowie, z płk. Łukaszem Cieplińskim na czele. Nieżyjący już Śp. Prezes IPN Janusz Kurtyka postulował o to, by dzień ich kaźni był dniem pamięci o wszystkich bohaterach podziemia zbrojnego. Należy wspomnieć, że koncept ten poparł prezydent Kaczyński, który złożył swój projekt uczczenia „Żołnierzy Wyklętych” 26 lutego 2010 r. Wówczas proponowana data tj. 1 marca nic ogółowi Polaków nie mówiła.
Preambuła do projektu brzmiała: „ W hołdzie „ Żołnierzom Wyklętym”-bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”.
Podczas głosowania w Sejmie obecnych było 417 posłów. Za uchwałą opowiedziało się 406, wstrzymało się 3, natomiast przeciw było 8. Kto był wśród tych 8? Min. Kazimierz Kutz i Andrzej Celiński. Owych zdrajców polskości nikomu przedstawiać nie trzeba. I mimo sprzeciwu tak „szacownych” wrogów Ojczyzny, Senat przyjął ustawę bez poprawek i 1 marca 2011 r. w całej Polsce odbyły się rozmaite uroczystości sławiące niezłomnych obrońców bieli i czerwieni.
Mamy rok 2013 a polonofobów nie brakuje. Można by zadać pytanie, skąd biorą się jednostki wykazujące zachowania antypolskie? Na to zjawisko składa się szereg cechy charakterologicznych, które należałoby rozważać pod kątem psychologicznym, wnikając w umysł takiej osoby. Tylko czy odnajdziemy sens w badaniu mózgu, który jest przegniły do cna komunistyczną sieczką? Dla potomków enkawudzistów, funkcjonariuszy UB, milicjantów i ormowców istnieje świat w którym jedynymi „wartościami” są: pieniądz i donosicielstwo. Stąd też ich nagminne ataki na bezkompromisowych obrońców Polski.” Czerwona zaraza”, której pozbyliśmy się tylko pozornie, po latach sowieckiej okupacji, wypłynęła niczym ścierwo jako rodzima komuna. Chełpiąc się ze wszech miar faktem mordowania prawdziwych Polaków , torturowania ich i bezczeszczenia zwłok, by finalnie skazać dumnych patriotów na zapomnienie. Gdyby nie wysiłek niepokornych historyków, kombatantów i ludzi nie godzących się z opinią władz PRL pewnie mało kto dowiedziałby się prawdy o konspiracji niepodległościowej.
Posłowie:
Odczuwam niepojętną radość, gdy podczas wizyty u nestora mej rodziny, zastaję go oglądającego telewizję i krewko krzyczącego w kierunku ekranu do aparatczyków :” Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”. On nadal wierzy, że Polska kiedyś będzie niepodległa i silna jak przed laty. Nie mogę się poddać widząc w jego oczach nadzieję, jednocześnie wiedząc, że upatruje ją we mnie. Wkładam jedną z rękawic, drugą rzucam w kierunku przeciwnika podejmując walkę o zaprzedane wartości. Nie zaśniecie spokojnie ” czerwone skurwysyny”, póki potomkowie Żołnierzy Wyklętych.
Sandra Skibniewska
Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”.

  • upa

    IPN zbagatelizował materiały dostarczone przez słowacki UPN – ( odpowiednik IPN ). Dostarczono m.in. listę pomordowanych przez naszych „bohaterów”, wraz z okolicznościami zbrodni. Ale cóż, mamy za złe Ukraińcom, że windują Banderę na piedestał a sami gloryfikujemy pospolitych bandytów.