Ruch Narodowy

Platforma bez Gowina?


W poniedziałek premier Donald Tusk zdecydował się na zdymisjonowanie Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Poinformował również, że na jego miejsce powołany zostanie Marek Biernacki.
Już od początku tygodnia w Platformie zaczyna wrzeć. Na konferencji prasowej premier poinformował o dymisji ministra sprawiedliwości, jednocześnie podając osobę, która miałaby go na tym stanowisku zastąpić.
– Będę wnosił o tę decyzję do prezydenta Rzeczypospolitej równocześnie z nominacją dla pana Marka Biernackiego, byłego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – mówił Donald Tusk.
Nie jest tajemnicą, iż działanie premiera jest wywołane ostatnimi zawirowaniami, związanymi ze sprzeciwem Jarosława Gowina dla ustawy o związkach partnerskich. -Tak jak szanowałem i nadal będę szanował poglądy Jarosława Gowina, ale te poglądy i sposób ich wyrażania coraz częściej Jarosławowi Gowinowi nie meritum, tylko pewnej nowej sytuacji politycznej. Ja nie mam i nie mogę mieć czasu na to, żeby raz na tydzień komentować, czy tłumaczyć się za ministra tylko dlatego, że on zbyt upolitycznia kwestie, którymi się publicznie zajmuje – wypowiadał się Donald Tusk.
– Czasami ludzie, którzy mają przynieść Polsce ulgę, przynoszą jednocześnie ciężar, zbyt duży, żeby go dźwignąć. Minister Gowin należy do tego ostatniego gatunku. Dobro, które starał się czynić było wymierne, ale kłopoty jakie zaczął sprawiać i zagrożenie jakie zaczął wytwarzać okazały się asymetryczne.
Były już minister sprawiedliwości od dłuższego czasu ciążył szefowi rządu i wydawać się mogło, że jego dymisja jest kwestią czasu. Należy jednak zadać sobie pytanie: Czy premier wykluczając przewodniczącego prawego skrzydła platformy, nie pozbawi się dużej części wyborców? I następnie: Czy usunięcie drzazgi z oka, nie było swoistym strzałem w kolano? Zdaje się, że odpowiedzi na te pytania przyjdą z czasem, musimy jedynie na nie poczekać.
 Laszlo