Ruch Narodowy

Protest przeciwko pomnikowi upamiętniającemu Polaków ratujących Żydów

Centrum Badań nad Zagładą Żydów nie chce, aby pomnik upamiętniający Polaków ratujących Żydów, znalazł się na terenie dawnego warszawskiego getta. Monument miał stanąć obok Muzeum Historii Żydów Polskich, które znajduje się niedaleko ścisłego centrum Warszawy.
Jak Polska długa i szeroka, nie brak miejsc na pomnik Sprawiedliwych – ale niech teren warszawskiego getta pozostanie nietykalną ostoją pamięci pomordowanych Żydów (…) Tych kilka ulic i skwerów stanowi jedyną w swoim rodzaju strefę pamięci, na której terenie powinno się przede wszystkim oddać cześć żydowskiemu cierpieniu, a nie polskiemu heroizmowi. Tym bardziej, że Sprawiedliwi toczyli swoją własną walkę w wielkim osamotnieniu: z jednej strony groziły im najsurowsze kary ze strony okupanta, z drugiej – spotykali się z brakiem zrozumienia i wrogością ze strony antysemicko nastawionych rodaków – można przeczytać w skandalicznym oświadczeniu, które wydało Centrum Badań nad Zagładą Żydów, działające przy Polskiej Akademii Nauk.
Sygnatariusze listu chcą również umniejszyć rolę Polaków ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej. Twierdzą bowiem, że przedstawianie takich wydarzeń jako postaw charakterystycznych dla Polaków, jest „rozmijaniem się z prawdą historyczną”. Pomnik Sprawiedliwych ma być również elementem „tryumfu narodowego samozadowolenia”, choć Centrum rzekomo popiera jego budowę. Umieszczenie go jednak na terenie dawnego getta, „może być źle zrozumiane zarówno w Polsce, jak i na świecie”.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że Polacy otrzymali 6339 medali „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, a więc najwięcej ze wszystkich narodów. Nie ma również informacji, aby Muzeum Historii Żydów Polskich w sposób daleki od „narodowego samozadowolenia”, przypominało działalność Judenratów (rad skupiających żydowskich przywódców, sprawujących nadzór nad społecznością w getcie) czy kolaboracyjnych i brutalnych oddziałów żydowskiej policji, która nadzorowała Żydów w gettach i obozach koncentracyjnych.
Źródła: Wirtualna Polska / wPolityce.pl
MM

  • Mateusz

    Albo mi się coś wydaje, albo to przypomina w pewnym sensie myślenie Kalego. Czyżby Żydzi bali się prawdy o tym, że Polacy narażali się i ich ratowali w czasie wojny? To dobrze, że o polskim narodzie można mówić Sprawiedliwi. Narażali się, mimo, że sami mogli zginąć. U Niemców wyraźnie zarysowane są tendencje do zakłamywania historii (przykład „Bilda” i ZDF dobitnie o tym świadczą). Zresztą, nie ma co daleko szukać, skoro Pan Premier 10.04 poleciał sobie do Nigerii. Biznes mógłby zacząć robić 11, ale może czegoś nie wiemy… :P