Ruch Narodowy

Robert Winnicki: Wzywamy młodych Polaków do buntu


Poniżej prezentujemy wystąpienie, jakie podczas sobotniego zjazdu Młodzieży Wszechpolskiej wygłosił Honorowy Prezes tej organizacji Robert Winnicki.
Czcigodni Goście, koleżanki i koledzy!

Wszystko się kiedyś kończy. Dzisiaj kończy się kolejny etap działalności naszej organizacji. Etap ważny. To co udało się osiągnąć w ciągu mijających dwóch kadencji, w ciągu ostatnich czterech lat, sprawia, że dziś z optymizmem patrzymy w przyszłość.
W porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, jest nas dziś w kraju wielu. A perspektywy są takie, że będzie więcej, znacznie więcej. Ciekawi mnie, ile spośród działających dziś aktywnie w MW osób było na poprzednim zjeździe w 2009 roku? Tak, to jest pewna miara.
Ale nie tylko to cieszy. Mam bardzo dużą, osobistą satysfakcję, że jesteśmy dziś tutaj w otoczeniu tak wielu przyjaciół z organizacji narodowych, konserwatywnych, katolickich, organizacji społecznych i politycznych. Szczególnie raduje mnie liczny udział starszego pokolenia naszych poprzedników, Wszechpolaków, którzy okres aktywnej działalności w naszej organizacji mają za sobą. Cieszy mnie, bo to, że dzisiaj z nami jesteście świadczy, że nie straciliście kontaktu z żywą ideą narodową.
Obecność tak wielu gości i zaprzyjaźnionych środowisk nie jest przypadkowa. Jest wynikiem naszej konsekwentnej polityki, by budować szeroki front wokół idei narodowej, a także wokół szerszego katalogu wspólnych wartości, które podzielamy ze środowiskami patriotycznymi, narodowymi, chrześcijańskimi i konserwatywnymi.
Dzisiejsza Młodzież Wszechpolska jest silna nie tylko siłą dynamicznego rozwoju własnych struktur. Nie tylko silna siłą podejmowanych przez siebie inicjatyw, swojej aktywności. Jej siła w dużej mierze wynika z faktu, że potrafiliśmy wokół naszej aktywności zbudować cały obóz inicjatyw społecznych. Możemy dziś z dumą podkreślać, że jesteśmy wśród pionierów myślenia, które każe wychodzić poza wąskie schematy organizacyjne, poza myślenie wąskimi kategoriami partyjnymi.
To zasób kluczowy i cenny, a zarazem delikatny. Musimy o niego dbać i rozwijać. Najgorsze, co moglibyśmy dziś zrobić, to popaść w pychę i zgubne samozadowolenie. Nie jesteśmy przecież na końcu drogi, a na jej początku.
Przed Młodzieżą Wszechpolską jako organizacją stanowiącą jeden z kluczowych elementów Ruchu Narodowego, staje dziś ogromna odpowiedzialność. Przyszłość idei narodowej w dużej mierze zależy od naszej dojrzałości, odpowiedzialności i aktywności.
Jest to ogromne zadanie. Mamy dziś poczucie, że czeka nas rejs na naprawdę szerokich wodach. Czujemy, że to w naszym pokoleniu odbędzie się decydujące starcie w wojnie o Polskę.
W wojnie nie tylko o to, jaka będzie Polska. Dziś stawka jest o wiele wyższa, bo niestety, musimy zmierzyć się z wyzwaniem – czy będzie w ogóle Polska? Kto zwycięży w tej wojnie? Czy obóz spod znaku okrągłostołowej zdrady? Czy też narodowy ruch młodego pokolenia?
Świadomie i z premedytacją wypowiedzieliśmy wojnę temu systemowi. Nie mamy wątpliwości – będzie to wojna długa i wyczerpująca. Dlatego musimy wychowywać twardych żołnierzy sprawy narodowej. Dlatego musimy sięgać po wszelkie możliwości oddziaływania społecznego.
Dlatego zwracamy się dziś z apelem do naszych rówieśników, do wszystkich młodych ludzi. Zwracamy się z apelem do gimnazjalistów, uczniów szkół średnich, studentów, młodzieży pracującej i tej ogromnej rzeszy młodych ludzi, których tuskowszczyzna skazuje na bezrobocie. Wzywamy was do buntu! Do kontestacji tej przegniłej rzeczywistości, z jaką mierzycie się codziennie w swoich miejscowościach, w swoich szkołach, w mediach i w polityce.
Wzywamy was do regularnej pracy na rzecz Polski. Wzywamy was do podjęcia walki w imię przyszłości naszej Ojczyzny, w imię naszej przyszłości. Podejmijcie walkę tak jak wasi przodkowie. Nie dajcie sobie sobie wmówić, że nic nie można zmienić. Chcemy dziś powiedzieć wszystkim młodym Polakom – tak, możemy być dumnym, silnym i bogatym narodem – ale to zależy wyłącznie od nas!
Bierność jest zbrodnią przeciwko narodowi i przeciwko swojej przyszłości. Dlatego wstępujcie do organizacji narodowych, zasilajcie szeregi Młodzieży Wszechpolskiej. Wspólnie pomaszerujemy do zwycięstwa.
Miejcie świadomość, że nikt za was tego zadania nie podejmie. Nikt inny nie zmierzy się z systemem zdrady, fałszu, korupcji, kłamstwa i degeneracji. W sytuacji, w jakiej znajduje się dziś Polska i wobec odpowiedzialności, jaka na nas spada, śmiało możemy powiedzieć:
Kto, jak nie my? Kiedy, jak nie teraz?
Czy sądzicie, że zrobi to Kaczyński, podszczypujący system, ale przecież głęboko w nim zakorzeniony? A może, co dla naszej organizacji szczególnie wstydliwe, pieszczący się z systemem i dopieszczany przez system, Giertych?
Nie. To my musimy sformować radykalną, a razem poważną alternatywę dla bagna, w jakie tuskowszczyzna, michnikowszczyzna i postkomuna zmieniły nasz kraj.
Czeka nas nie tylko wyzwanie polegające na uzdrowieniu życia społecznego i państwowego. Przed naszą częścią Europy staje szansa, ale i zadanie – zbudować, w oparciu o swoją tysiącletnią kulturę i tożsamość, odmienny od zachodniego, brukselskiego, model kulturowo-społeczny.
Kłamią i mamią nas od 20 lat że jeśli chcemy bogactwa i symbolicznych autostrad, to musimy przyjąć zachodnioeuropejskie lewactwo. A jest dokładnie na odwrót – jeśli Polska ma być bogata, silna i dobrze zarządzana, to musi ten zlewaczały model totalnie, w całej rozciągłości odrzucić. Tylko my jesteśmy w stanie stworzyć siłę, która postawi tamę fali degeneracji. I to my musimy sformułować ten środkowoeuropejski projekt: polityczny, gospodarczy, militarny, a przede wszystkim – społeczno-kulturowy.
Wśród tych zadań, przed jakimi stoi Ruch Narodowy, szczególna rola przypada Młodzieży Wszechpolskiej. Nasze możliwości działania będą w zasadniczym stopniu zależeć od Waszej, koleżanki i koledzy, formacji. Od Waszej mądrości, wytrwałości, konsekwencji.
Dlatego, żegnając się dziś z funkcją prezesa Młodzieży Wszechpolskiej, kładę wam na sercu i umyśle ogromną ilość zadań. Wierzę, że będziecie sobie w stanie z nimi poradzić nawet lepiej, niż myśmy to robili.
Na sam koniec pozwólcie, że zwrócę się ze słowami podziękowania dla wszystkich swoich współpracowników. Obecnych koleżanek i kolegów z Zarządu Głównego i Rady Naczelnej, ale również do tych, których przez 12 lat swojej działalności w MW spotkałem na swojej drodze. Mógłbym powiedzieć, że „ja cały z was”, to wyście mnie wychowywali, pouczali, doceniali, krytykowali. To wyście mi pokazali, że Polska może być inna i że Polak, to brzmi dumnie. A Wszechpolak – to brzmi zobowiązująco.
Czołem Wielkiej Polsce!