Ruch Narodowy

Ruch Narodowy na Uniwersytecie Wrocławskim!


Dnia 16.04.2013 w audytorium Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego odbyła się debata akademicka pt. Dziedzictwo Ruchu Narodowego. Zaprezentowana została perspektywa historyczna oraz współczesna – pierwsza była zadaniem dla historyków, prof. Krzysztofa Kawalca i prof. Jacka Piotrowskiego, druga dla przedstawiciela Ruchu Narodowego, kol. Krzysztofa Bosaka oraz jego adwersarza, w roli którego udział wziął Kornel Lenowski z SLD. Moderowaniem dyskusji zajął się prof. Przemysław Wiszewski.
Debatę rozpoczęła seria ogólnych wystąpień, z których pierwsze wygłosił prof. Kawalec, przedstawiając najważniejsze fakty dotyczące omawianego ruchu i jego zasługi, przede wszystkim dotyczące aktywizacji politycznej mas.
Pierwszy głos polemiczny należał do prof. Piotrowskiego, który przedstawił własną interpretację polityki pisłudczyków, widząc w niej przemyślaną doktrynę będącą alternatywą dla koncepcji państwa narodowego, mającą być wizją państwa jako wspólnoty obywateli, mieszczącego w sobie bardzo różne, lojalne wobec niego społeczności.
Krzysztof Bosak rozprawił się najczęstszymi zarzutami wobec tradycji Ruchu Narodowego, gdzie wyróżnił trzy główne – taki, iż miałaby być ona nieaktualna, nieoryginalna i esencjonalnie zła, co jest podnoszone przez ideologów tzw. antyfaszyzmu. Przedstawił najistotniejsze elementy myśli narodowej i ścieżki jej rozwoju – myśl „kontrinsurekcyjną”, prowadzącą do wypracowania własnej metody politycznej, zespolenie idei narodowej z narodową tradycją mimo jej początkowego antytradycjonalizmu i elementy decydujące jednoznacznie o tym, iż jest to myśl po prostu dobra – niosąca w sobie odpowiedzialność, solidaryzm, organiczne podejście do państwa a przy tym aideologiczna i wobec kryzysu państwa jaki obserwujemy – wciąż aktualna.
Odnosząc się do słów prof. Piotrowskiego, wskazał, że realnym dziedzictwem Sanacji, o którym nie należy zapominać, jest fakt ostatecznego uznania przez ten obóz polityczny dyktatury wojskowej za najlepszy sposób sprawowania władzy w Polsce.
Kornel Lenkowski podszedł do tematu w sposób oryginalny, w minimalnym stopniu nawiązując do tematu i wypowiedzi przedmówców. Rozpoczął od stanowczej deklaracji swojej niechęci wobec ideologii totalitarnych, zapewniając, że jego partia nie jest powiązana z minionym systemem. Następnie wygłosił pogląd, iż w życiu politycznym nie ma już miejsca na idee tkwiące korzeniami w wieku XIX-tym i postawił pytanie, co według narodowców decyduje o polskości, tu jednak znowu merytoryczny wywód zastąpiły luźne skojarzenia związane głównie z narodowym socjalizmem.
Otwierając kolejną serię wypowiedzi, prof. Wiszewski pytał o ciemne strony dziedzictwa myśli narodowej. Prof. Kawalec zaznaczył swój sprzeciw wobec upraszczania kwestii konfliktów narodowościowych w II Rzeczypospolitej, wskazuje, że sanacyjne rządy dyktatorskie sprawowano w imię tolerancji i tzw. mniejszego zła, strasząc Endecją jako złem politycznym, co jest praktyką dla polityki szkodliwą. Zarysowuje kontekst lat 30-tych, jako czasu rosnących radykalizmów. Odnosząc do zarzutu anachroniczności myśli narowowej, wskazywał na obecność w życiu politycznym prądów starszych na czele z sięgającym XVIII w. liberalizmem.
Prof. Piotrowski starał się tłumaczyć motywacje jakie kierowały obozem piłsudczyków, również przypominając kontekst historyczny i sytuację w Europie. Wyrażał swój sprzeciw wobec odczytanej przez siebie sugestii, iż w kontekście porównawczym z dyktaturą sanatorów Ruch Narodowy miał być siłą prodemokratyczną.
Wymienił jednak szereg cennych elementów myśli Romana Dmowskiego, przede wszystkim jako dobrego analityka.
Krzysztof Bosak tłumaczył podejście Ruchu Narodowgo wobec kwestii rozumienia wspólnoty narodowej, które opiera się na zagadnieniach kulturowych, a dostrzeżenie faktu istnienia narodu, w myśli narodowej pociąga za sobą wniosek o konieczności jego związania z państwem w ramach państwa narodowego.
Odnosząc się do sytuacji współczesnej, wskazywał, że problemy związane z wielonarodowością państwa zniknęły, natomiast kwestia interesu narodowego jest wciąż żywa i ważna, co unaocznia kryzys.
Przypomina fakt skomplikowania sytacji w II Rzeczypospolitej, z uwagi na duże grupy ludności wobec państwa nielojalnej, ogólne zwiątpienie co do zastanego ładu (kapitalizmu i demokracji) i zwracał uwagę, że wspomniana w dyskusji radykalizacja młodego pokolenia narodowców spowodowana była z jednej strony kryzysem gospodarczym, z drugiej opresyjnością i brutalnością dyktatury pomajowej.
Kornel Lenkowski powrócił do kwestii totalitaryzmów i zapewnił o swojej dla nich dezaprobacie, po raz kolejny zarzuca Ruchowi Narodowemu anachronizm  i przypisał mu szereg obcych mu cech, charakterystycznych raczej dla niemieckiej myśli politycznej doby międzywojennej.
Następnie paneliści odpowiadali na pytania z sali. Odnosząc się do kwestii rozumienia narodu w okresie międzywojnennym i przez Narodową Dmokrację, prof. Kawalec wyjaśniał, że w myśli tej o przynależności do narodu (rozumianego przez Endecję jako wspólnota uformowana historycznie) nie decydowała ani religia ani pochodzenie, lecz uznawanie dobra wspólnego i rodzaju dyscypliny społecznej, natomiast rola religii (przede wszystkim katolickiej) polegała na uformowaniu narodu.
Krzysztof Bosak odnosząc się do zagrożenia archaizmem w myśli narodowej wyjaśniał, że był to problem lat 90-tych i przyczyna niepowodzeń ówczesnych kontyuatorów myśli narodowej, usunięta przez Ruch Narodowy obecnie. Ruch Narodowy jest w jego opinii najlepszą odpowiedzią na demobilizację i bierność społeczeństwa, kierowanego przez wąskie grupy establishmentu i atrapowe partie polityczne
Na pytanie o zagrożenia związane z globalizacją, prof. Piotrowski jako środek zaradczy wymienił potrzymywanie tradycji i świadomości historycznej. Prof. Kawalec wskazywał na związane z migracjami zagrożenie stabilności państwa, oceniając, że choć historia się nie powtarza, to jednak stoi przed nami część wyzwań podobnych do tych w okrecie międzywojennym. Wykluczył także możliwość stosowania gotowych recept, odnosząc się do zarzutu wobec nacjonalizmu jako ideologii dostrzegajacej konflikty, a przez to jednostronnej, zauważył, że ideologia dostrzegająca tylko współpracę również będzie jednostronna.
Krzysztof Bosak wskazywał, że kryzys gospodarczy i demograficzny poprzedza kryzys tożsamości wewnętrznej narodu, który traci wiarę we własną kulturę, a następnie w sens rozwoju. Żródła tego stanu rzeczy upatrywał mi. in. w fakcie, że w III Rzeczypospolitej transmisja traducji do kultury masowej została zablokowana w ramach tzw. pedagogiki wstydu.
Dodatkowe problemy stwarzają nieodpowiednie do sytuacji regulacje unijne. Jedyną odpowiedzią lewicy na omawiane problemy, jest w tej sytuacji radosne brnięcie w multikulturalizm, rodzący kolejne problemy, przez nią nie dostrzegane, podobnie jak odmienność realiów polskich od zachodnio-europejskich.
Kornel Lenkowski stwierdził, że wobec globalizacji należy definiować polskość jako ideę „otwartą”. Odnosząc się do sceptycyzmu wobec UE wygłosił pogląd, że wyjście z tych stuktur jest nieopłacalne.
Odpowiadając na pytanie o aktualność myśli narodowej i jej atrakcyjność wśród młodych ludzi, oraz ataki na ruch, Krzysztof Bosak mówił o etosie zaangażowania obywatelskiego i wypracowanej przez lata przeciwności zdolności Ruchu Narodowego do działania w wysoce niesprzyjających warunkach. W jego opinii, młodych ludzi do Ruchu Narodowego przyciąga jego dynamizm, fakt, że jest formacja ludzi młodych, przygotowanych intelektualnie, pozbawionych kompleksów, gotowych do walki.
Jako powód ataków wymienił sam fakt istnienia ruchu, co narusza istniejący porządek, w którym konkurenci nawet nie starają się tworzyć alternatyw.
Na pytanie o czerpanie z przeszłości przez sfery rządzące, prof. Piotrowski odpowiadał, że nawiązują do niej wszystkie siły polityczne, jednak głównie w wastwie symbolicznej. Prof. Kawalec wskazał na podobieństwa do propagandy sanacyjnej, głoszącej niewybieralność przeciwnika oraz sugerującej swoją wyważoną, centrową pozycję.
Na pytanie o realizm Ruchu Narodowego, prof. Kawalec wskazywał, że postawiony przez niego przed stuleciem cel nie był realny, a koncepcje ówczesnych realistów się nie sprawdziły. Prof. Piotrowski przypisuje Ruchowi Narodowemu, jak to określił, kult siły, jeszcze raz wyrażając swój sprzeciw wobec przypisywania mu prodemokratycznych postwaw. Krzysztof Bosak wyjaśniał wobec tego, że Ruch był nie tyle prodemokratyczny w sensie liberalnym, co praworządny – bronił zasad, legalizmu.
Odnosząc się kwestii realizmu, jako konieczność w tym zakresie wymienia dostrzeganie gry interesów w ramach UE i przypominał, że narodowcy na ten temat mówą to samo i tym samym jązykiem co przed dziesięcioma laty, w przeciwnieństwie do swoich politycznych oponentów. Realizm jest cechą Ruchu Narodowego zawsze, natomiast w szerokiej debacie publicznej pojawia się ona dopiero na skutek kryzysu.
Na pytanie o sposów pozyskiwania elektoratu RN, Kornel Lenkowski zadeklarował, że chce to czynić drogą wymiany poglądów.
Odpowiadając na pytanie o porównanie potencjału IIRP i IIIRP, prof. Kawalec dokonał porówniania potencjału militarnego, prędkości rozwoju i atrakcyjności kultury – w każdym przypadku wykazując wyższość Polski międzywojennej. Prof. Piotrowski jak przykład wyszości tamtych czasów wymieniał swobodę dyskusji politycznej i intensywność życia życia intelektualnego.
Krzysztof Bosak, odnosząc sie do słów Lenkowskiego, zauważył rażące dysproporcje w dostępie różnych idei do debaty publicznej podając przykład kampanii w prawie przystąpienia do UE.
Odpowiadając na pytanie o koncepcje gospodarcze Ruchu Narodowego, przypomina zawartość Deklaracji Ideowej, zwracając uwagę na wagę pragmatyzmu w myśli narodowej.
Na pytanie o zaplecze intelektualne Ruchu, zauważał, że w demokracji jest miejsce nie tylko dla ekspertów – których Ruch Narodowy posiada – jednak złe emocje, jakie są potrzymywane wobec środowiska powodują, że ludzie ci, nierzadko wybitni, często wolą się nie ujawniać, poza tym ekspertów trudno wykorzystać medialnie. Wyjaśnia, że w Ruchu Narodowym jest miejsce również na ludzi żywiołowych, co wynika z istotnego wymiaru kontestacji systemu, jaki charakteryzuje Ruch.
W podsumowaniu debaty, prof. Piotrowski jako najcenniejsze elementy dziedzictwa Ruchu Narodowego wymienił zdolność do samoograniczenia i powściągnięcia chęci sięgania po władzę, gdy wymagało tego dobro wspólne.
Krzysztof Bosak dodał do tego m. in. wkład w walkę z okupantem w ramach państwa podziemnnego i zwrócił uwagę, że na Ruch Narodowy należy patrzeć  dostrzegając bogactwo wypracowane przez wszystkie jego pokolenia, a nie przez pryzmat tylko niektórych elementów jego tradycji.
Prof. Kawalec przypomniał cechy debaty jaka toczyła się prasie narodowej – jej pluralizm, wnikliwość i otwarcie, życząc Ruchowi Narodowemu, by elementy te zachował.
 
               *   *   *
Debata, jaka odbyła się na Uniwersytecie Wrocławskim, jest niewątpliwym dowodem na to, że wraz z powołaniem do życia Ruchu Narodowego, wzrosło także zainteresowanie dziedzictwem Narodowej Demokracji, jej ideami, wizjami, polityką. Endecja odżyła także jako temat dyskusji intelektualnej, niezwykle cennej, bez której trudno byłoby podejmować próby dokonania recepcji jej etosu i idei na płaszczyznę współczesną.
Fakt przeprowadzenia takiej dyskusji na Uniwersytecie Wrocławskim pokazuje także, że dziedzictwo Ruchu, jako kategorii historycznej, mimo odmiennego obrazu serwowanego przez media i lewicowo-liberalne, pseudonaukowe „autorytety”, jest wśród rzeszy naukowców akceptowalne – nie chodzi tu o afirmację, lecz o umiejętność dostrzeżenia istotnych zasług Obozu Narodowego w dziejach Polski.
Debata Zorganizowana w audytorium Instytutu Historycznego UWr, za zgodą rektora uczelni, dziekana wydziału oraz dyrektora instytutu, jest także widomym znakiem, że akademicka młodzież narodowa winna prowadzić aktywną działalność na uczelniach. Umyślnie nie nazywam jej walką, bo ta kojarzy się z jednostkowymi, odosobnionymi „starciami”.
Szanując specyfikę uczelni, jako miejsca intelektualnej debaty, rozumiejąc „różnice temperamentów”, jaka, siłą rzeczy, dzieli młodych narodowców i akademickich profesorów, należy prowadzić oddolną, pozytywistyczną, często nieuchwytną i niewidoczną dla szerszej publiczności pracę na uniwersytetach. Cechować ją musi zrozumienie specyficznych uwarunkowań i ostrożność – Ruch Narodowy, jego idea, historia (a przede wszystkim teraźniejsza działalność!) ma wielu wrogów, którzy nie zawahają się, by wykorzystać każde ewentualne potknięcie.
Fundamentalnym hasłem młodzieży narodowej na płaszczyźnie akademickiej musi być inkluzywność. Asymetria, jeśli chodzi o porównanie usytuowania w dyskursie publicznym (a więc także i na uczelniach) środowisk narodowych i lewicowych, jest oczywista. Ale można – i trzeba! – aktywnie działać, by zmienić ten stan, choć jest to praca obliczona na długie lata. Zmiana ta niewątpliwie się dokona, niekoniecznie jednak poprzez „obrażanie się” na „mainstream uczelniany”, antagonizowanie go i tworzenie zwartego co prawda środowiska, w istocie jednak zamykanie sobie drogi do prawdziwego „przesunięcia” dyskursu.
Ostrożność w dobieraniu środków, oraz aktywne czerpanie z narzędzi jakie dają uniwersytety, z pewnością w dalszej konsekwencji doprowadzą do sukcesu.
 
Mikołaj Kłobuch, Mikołaj Kamiński