Ruch Narodowy

Tusk z Millerem będą rządzić w przyszłej kadencji


– Donald Tusk jest umówiony z Leszkiem Millerem na rządzenie w przyszłej kadencji i na ciche wsparcie (ze strony) Leszka Millera w tej kadencji, gdyby zabrakło paru głosów – mówi w wywiadzie dla RMF FM były już działacz Platformy Obywatelskiej Paweł Piskorski. Podkreśla również – Tusk ma taki malutki kajecik, w którym ołóweczkiem notuje nazwiska wszystkich przeciwników koalicji z partią Millera. – jak zdradza wśród nich znajduje się także Jarosław Gowin.
Były członek Platformy Obywatelskiej Paweł Piskorski zdecydował się na współtworzenie Europy + u boku Aleksandra Kwaśniewskiego. W Kontrwywiadzie RMF FM ujawnia kulisy strategii premiera. Na pytanie o konotacje i możliwą współpracę między PO a SLD, odpowiada – jestem przekonany, że Donald Tusk jest umówiony z Leszkiem Millerem na rządzenie w przyszłej kadencji i na ciche wsparcie (ze strony) Leszka Millera w tej kadencji, gdyby zabrakło paru głosów – na przykład po wyrzuceniu Gowina- dopowiada – Donald na pewno ma plan takiej koalicji i przed wyborami, zważywszy, że ta koalicja może na paru głosach zaledwie wisieć. Przed wyborami się musi pozbyć tych, którzy tego nie akceptują.
W dalszej części Piskorski informuje nas – [Premier] usiłuje usłyszeć, ilu ludzi w Platformie odmawia koalicji z SLD. Ma taki malutki kajecik, w którym sobie ołóweczkiem spisuje te nazwiska. I te nazwiska nie znajdą się potem na liście.
Zaznacza, iż nie jest to nowy model postępowania – Donald Tusk wielokrotnie to już robił. Począwszy od 1993 roku.W 1993 roku Jan Pamuła wygrał z nim rywalizację wewnątrz klubu i żadna z osób, która popierała Pamułę nie znalazła się na listach wyborczych.
Jedną z osób skreślonych przez premiera jak twierdzi Piskorski jest Jarosław Gowin. Reprezentujący prawe skrzydło Platformy polityk ma być obciążeniem oraz barierą do przyszłej koalicji z Sojuszem. Jak twierdzi – Tusk go nie chce, uważa za ciało obce – dodaje – Dni Gowina w PO są policzone.
 
Laszlo